Dlaczego nie wolno wyrzucać jedzenia?
Wydaje się, że jeśli wyrzucimy niedojedzoną kanapkę lub resztki z obiadu, nie stanie się nic złego. Jednak jaki wpływ na środowisko będzie miał milion wyrzuconych kanapek? Marnowanie jedzenia jest jedną z przyczyn globalnego ocieplenia, ponieważ pożywienie rozkładając się wydziela metan – gaz o wiele bardziej szkodliwy od dwutlenku węgla. Skutki globalnego ocieplenia odczuwamy na własnej skórze, szczególnie w ostatnich latach. Powodów wichur, powodzi i innych intensywnych zjawisk meteorologicznych należy upatrywać m.in. w zmianach spowodowanych nadmiernym ogrzewaniem naszej planety. Dodatkowo do wyprodukowania jedzenia potrzeba bardzo dużo wody – na 1 kilogram wołowiny aż 14 500 litrów, więc wyrzucając jedzenie, marnujemy również wodę. Oczywiście należy pamiętać o tym, że jedzenie musi zostać wyprodukowane, spakowane, przewiezione, więc wyrzucając je, marnujemy zasoby, paliwa oraz produkujemy odpady. Oczywiście dochodzi do tego kwestia finansowa – wyrzucając jedzenie, marnujemy bardzo dużo pieniędzy.
Jak zmarnowane jedzenie wpływa na klimat i środowisko?
Jak można przeczytać w jednym z ostatnio wydanych raportów IPCC pt. „Climate change and land”, szacuje się, że obecnie 25-30% całkowitej wyprodukowanej żywności jest tracone lub marnowane. Oznacza to straty rzędu mniej więcej 1,3 miliarda ton pożywienia każdego roku. Jak podaje IPCC przekłada się to na 8-10% globalnej emisji ekwiwalentu CO2. FAO z kolei podaje, że emisje związane ze zmarnowanym jedzeniem to 4,4 GtCO2e. Oznacza to, że gdybyśmy uznali marnowanie żywności za kraj, to byłoby na 3. miejscu w rankingu największych emitentów CO2.
Ale to nie wszystko. Każdy kilogram zmarnowanej żywności oznacza także:
zmarnowaną wodę,
zmarnowane paliwo potrzebne do przewiezienia produktów spożywczych,
zmarnowaną powierzchnię pól uprawnych,
zmarnowaną energię potrzebną np. do chłodzenia produktów, które staną się odpadem,

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz